Chatboty w dzisiejszych czasach raczej już nikogo nie szokują. Z całą pewnością są pomocne – znany jest chociażby przypadek firmy, która opracowała dedykowane chatboty do doradztwa kredytowego lub składania reklamacji na… niesprawiedliwie wydane mandaty.

Jak widać potencjał technologiczny botów jest wielki. A co z potencjałem reklamowym?

170424_Chatbots_Blog
Otóż, okazuje się, że jest dość spory.

Zacznijmy chociażby od wydawców. Wystarczy odpowiednio skonfigurowany bot, który zapowie nowy materiał w serwisie lub poinformuje o konkursie, akcji specjalnej, itd.  Możesz też docierać do swoich czytelników bezpośrednio – prowadzić z nim dialog. Brzmi niewiarygodnie? Współczesne algorytmy AI chatbotów pozwalają na prowadzenie przez nie angażującej komunikacji z odbiorcą.

A czy możemy wykorzystać chatboty do reklamy natywnej?

Jak najbardziej!

W zeszył roku prawie 1,5 miliarda ludzi używało aplikacji do przekazywania wiadomości – chociażby messengera. Dlaczego taka osoba miałaby chętnie rozmawiać np. z tele-makreterem, skoro może za pomocą smartfona wymieniać wiadomości z botem? Bez natrętnego wydzwaniania, jeśli chce i kiedy chce. Załóżmy, że rozmowa dotyczy np. bólu głowy. Co robi taki bot w służbie reklamie natywnej? Przekierowuje usera do treści dotyczącej bólu głowy lub do landing page’a promującego lek na migrenę…

Prawda, że proste i genialne w swojej bezobsługowości?

Póki co to jeszcze przyszłość, ale miejmy nadzieje – bardzo niedaleka!