Na pewno nie raz spotkaliście się z problemem – jak przebić się przez reklamowy szum promując swój produkt i trafić idealnie do grupy docelowej?

Dziś podpowiemy jedno z wielu rozwiązań. Mianowicie – influence marketing.

Dynamiczny rozwój blogo- i vlogosfery sprawił, że cyberprzestrzeń zapełniła się pasjonatami wielu tematów – od motoryzacji po kulinaria. Prowadząc własne kanały zyskali całe rzesze oddanych fanów. Z pewnością bez trudu sami wskażecie przynajmniej kilku swoich ulubionych internetowych twórców.

Czemu by nie skorzystać z ich pomocy przy kampanii reklamowej?
man-1466365_960_720
Taka współpraca to szereg zalet, miedzy innymi:

– Nasz produkt lub usługa kojarzona jest z osobą lubianą w obrębie danej grupy docelowej, czasem wręcz twórca to postać “kultowa” w danym gronie
– Otrzymujemy unikalny, niepowtarzalny content
– Wpisy sponsorowane lub filmy na Youtube nigdy nie znikają z sieci. Co więcej – cały czas “pracują” na naszą korzyść
– Blogerzy i youtuberzy posiadają zazwyczaj spore audytorium w swoich mediach społecznościowych. I nie mówimy tu tylko o Facebooku. Instagram, Twitter, Snapchat a nawet… Twitch. Tak – tam też odbywa się promocja. Brzmi kusząco, prawda?
– Twój produkt/usługa lokowany jest bardzo naturalnie i nieinwazyjnie
– Content stworzony przez internetowych twórców często ma charakter viralowy. Kolejne udostępnienia, “szum” w sieci przekładają się na olbrzymie zainteresowanie i wysoką liczbę odsłon.

Niemniej – zawsze musimy pamiętać o fundamentalnej kwestii. Twórcy sa przywiązani do swojego stylu, mają swoje zdanie i koncepcje. Wtłaczanie ich na siłę w ramy, których nie akceptują, nie ma sensu.

Pytacie o konkrety? A to już wkrótce, bo patrzymy z optymizmem w 2017 licząc, że wrócimy z ciekawymi case studies pokazującymi jak plista skutecznie realizuje kampanie reklamowe ramię w ramię z internetowymi influencerami! :) Stay tuned!